Październik 2020 - Piosenki i wierszyki

WIERSZE

 

„Jesień”

 

Bogusława Hodyl

Z Jesienią się dziś spotkałam,

Choć wcale się z nią nie umawiałam,

A ona przyszła do mnie sama

W żółtobrązowe liście ubrana.

Na głowie miała promyk słońca

– Jesienny, chłodny, lecz nie do końca.

Ciepły miała uśmiech na twarzy

I trudno było mi ją z Jesienią skojarzyć.

Minął bezpowrotnie wrzesień,

Październik i nadeszła Jesień.

– Pożegnałam właśnie Lato –

Powiedziała. – Co ty na to?

– Zostań jakiś czas z nami.

Porozmawiamy przy kominku czasami.

Zapraszam na herbatę z cytryną,

Bo potem spotkam się Już tylko z Zimą.

 

„Wiewiórka”

 

Franciszek Kobryńczuk

Wiewióreczka ruda, mała

u krasnala w dziupli mieszka.

Pod przysięgą obiecała

czynsz wypłacać mu w orzeszkach.

Wiedzie się jej coraz gorzej,

bo z dnia na dzień droższy orzech.

I martwi się owym czynszem:

– Czym go spłacę, czymże, czymże?

Czy mi mieszkać skrzat pozwoli?

Więc gdy w parku na spacerze

spotkasz to maleńkie zwierzę,

pomóż proszę mu w niedoli.

 

„W spiżarni”

Maria Kownacka

 

W spiżarni na półkach

zapasów bez liku.

Są dżemy, kompoty

złoty miód w słoiku.

I cebula w wianuszku

i grzybki suszone

są główki kapusty

ogórki kwaszone.

A gdy będzie w zimie

tęgi mróz na dworze,

zapachnie nam lato,

gdy słoik otworzę.

 

PIOSENKI

 

„Kolczasty jeż” Natalia Kuczyńska

 

A w ogrodzie jeżyk śpi.

Zbudź się, jeżu, zbudź.

Lecz nie podam ręki ci,

bo mnie będziesz kłuć.

Ref. Chociaż na grzbiecie

jeżyk kolce ma,

to każde z dzieci

lubi go jak ja.

Mój jeżyku, odwiedź nas,

do przedszkola spiesz.

Był już kotek gościem raz,

może być i jeż.

Ref. Chociaż na grzbiecie

jeżyk kolce ma,

to każde z dzieci

lubi go jak ja.

 

„Kasztany z kosza” Maria Zofia Tomaszewska

 

Idzie jesień po lesie,

Kosz kasztanów pełen ma.

W koszu dary tu niesie,

wszystkim nam kasztany da.

Te kasztany okrąglutkie,

Ułożymy na dywanie.

Oj, ciekawe jaki obraz,

z tych kasztanów nam powstanie.

 

„Dwa kasztanki” Magdalena Melnicka - Sypko

 

Szumią drzewa (szu, szu, szu)

Wnet kasztanki (spadną tu)

Słychać wkoło (tap, tap, tap)

Kasztanowy (sypie grad)

Teraz leżą (tu i tam)

Ja je wszystkie (zbiorę sam)

Dwa kasztanki (rączki dwie)

Na kasztankach (zagrać chcę)

 

"Dwa jabłka" Urszula Piotrowska

 

Lecą jabłka z drzewa prosto do koszyka,

a czerwone duże jabłko na trawę umyka.

Hopsa, hopsa, na trawę umyka.

Za czerwonym pędzi małe i zielone,

chociaż chowa się pod listkiem,

widać mu ogonek.

Ojejejej, widać mu ogonek.

Wieje wietrzyk, wieje, kręci jabłuszkami.

Będą teraz tańcowały w sadzie pod drzewami.

Tralalala, w sadzie pod drzewami.